Wpisy użytkownika dependes z dnia 18 maja 2011

Liczba wpisów: 8

dependes
 
dependes: Kochacie się, ale jak nienormalni a ranicie siebie nawzajem. To jest chore.
 

dependes
 
dependes:    
wiesz? nie brak mi Ciebie. brak mi osoby, którą myślałam, że byłeś...
 

dependes
 
dependes:    
Jeśli naprawdę chcesz czegoś więcej niż zwykle, puste spojrzenia i uśmiechy rzucone przypadkiem, pokaż, że na to zasługujesz.. i przekonaj mnie do siebie..
 

dependes
 
dependes:    
Znów cały dzień chodzę uśmiechnięta, tłumacząc wszystkim, że mam dobry humor. Nadchodzi wieczór i automatycznie nie wiem co ze sobą zrobić. Opieram się o ścianę i pozwalam łzom spływać po policzkach, liczę na to, że to pomoże. Liczę na to, że właśnie tego wieczoru, przestanę Cię kochać i po prostu zapomnę.
 

dependes
 
dependes:    
Dajmy juz spokój,ona kocha Ciebie. Ty ''niby'' też ją kochasz. Nie będe się wpieprzać w wasze życie, pozostaje mi tylko życzyć wam szczęścia. -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

dependes
 
dependes:    
pamiętasz jak mówiłeś do mnie 'słonko' kiedy zapadała niezręczna cisza ? pamiętasz jak biliśmy sie myślami tylko po to by być jak najdłużej razem ? kurwa pamietasz ? czy może ta szmata wymazała Ci nasze wspomnienia skarbie ?
 

dependes
 
dependes:    
Musisz wiedzieć, że od tej pory nie będę na każde Twoje "pomóż, czuję, że sam sobie nie poradzę". Bardzo głęboko schowałam dokuczającą mi wrażliwość, nie przejmuję się - chcę, aby tak było. Mimo że moja wiara, emocje i cały miszmasz w głowie cały czas wzrasta, nie szukam panicznie o czwartej nad ranem telefonu, aby sprawdzić, czy jednak pamiętasz i nie skaczę po żyrandolach ze szczęścia. Ta zabawa dawno mnie nie śmieszy. Szkoda tylko, że postanowiłam z nią skończyć zdecydowanie za późno.
 

dependes
 
dependes:    
Czasami mam takie niepohamowane napady, kiedy myślę o naszym spotkaniu. Wyobrażam sobie wtedy zwykle za dużo rzeczy, przewiduje co mogłoby się w danej chwili wydarzyć, a co nie. Widzę nas w pozie ludzi zdziwionych, porażonych szczęściem. Słowa wyciekają z ust w coraz to szybszym tempie, brakuje oddechu. oboje czujemy, że jest dobrze. Mamy siebie.